
Witam was cieplutko moi mili :-) Dzisiaj piątek czyli WEEKEND! :-) O dziwo, nie mam żadnych planów na wolny czas...chociaż chętnie poszłabym do kina, więc chyba wezmę kogoś pod pachę i pomaszeruję do naszego kochanego, starego "kina" hehe :> żeby zatopić się w jakimś filmie <serce> możliwe, że zauważyliście iż kocham kino, filmy, teatry...:-) Za kilka dni moje urodzinki...czyli następny weekendzik spędzę w gronie ludzi ociekających zawalistością haha :-) będzie się działo! W szkole niby dobrze, a jednak mam wrażenie, że ludzie nieustannie dziwią się moją osobą...to, że ubieram się jak mi się podoba i maluję tzw. czerwony błyszczyk <O MAMO, KONIEC ŚWIATA>-.- błagam...to jest śmieszne :-) najlepiej ubierzmy różowe dresy i kolorowe najeczki :-) U góry macie zdjęcie moich butków, które sprawdzają się idealnie :-) wygodne, ciepłe, stylowe, jestem bardzo zadowolona z deichmannowego zakupu :-) W ostatnim czasie strasznie podziwiam starszych ludzi, którzy okazują swoją miłość. Widok starszej pani i starszego pana spacerujących po parku, trzymających się za ręce, patrzących na siebie z głęboką miłością...to jest prawdziwe uczucie :)
+dziękuję za tak wiele miłych komentarzy, nawet nie wiecie jak wiele to dla mnie znaczy :*
Jej uśmiech…- wyszeptał powoli zszokowany mężczyzna.- Boże i tu mnie zadziwiłeś… jak można tyle uroku, delikatności, piękna wlać w uśmiech!?- ucichł.-Jej oczy… ach! W ciemnej oprawie… brązowe kryształy, świecące jak najjaśniejszy diament! A jej włosy… długie blond fale, spoczywające na gładkich, bladych ramionach… twarz tak biała, nogi długie… Może ja po prostu śnie? A może do nieba idę? – sen to nie jest… bo nawet w najdalszych wyobrażeniach nie umiałbym wykreować sobie takiego cudu. Idzie dumnie ku mnie, nie, nie idzie! Frunie, a może po prostu tak delikatnie stąpa po brunatnej ziemi na której tyle krwi przelano. Jedno jej spojrzenie, a wystarczy, aby człowieka obudzić z śpiączki… cud.
Tak dziadek Aleksa opisał pierwsze spotkanie z jego babcią.