niedziela, 11 marca 2012

wszyystko

Ależ ja tęsknie za czasami, gdy chodziłam do przedszkola, przebywało się tam kilka godzin, bawiąc z najlepszą przyjaciółką. Następnie babcia po mnie przychodziła i radośnie wracaliśmy do domu. Zero zobowiązań, całe dnie zabawy i ta cudowna nieświadomość tego, co mnie otaczało. Ach...błogie powracanie do tego, to także jakaś satysfakcja. Jakie wtedy były cudowne wartości! Nie to, co teraz...chociaż dla mnie, jestem nadal dzieckiem...ale mam szersze poglądy na różne tematy, zaraz będę szła do liceum (pisząc to, aż się załamałam! że niby ja jestem już "taka stara"?!). Już niedługo będę musiała zdeklarować, co dokładnie chcę robić w życiu...no może niedokładnie, ale jakiś zarys przydałby się. Aktorstwo...marzenie od zawsze, na zawsze (?). Nie mam ochoty rozpisywać się na ten temat, ale chciałabym iść w tym kierunku. Pewnie moi rodzice woleliby usłyszeć "Chcę być lekarzem!" ale...to ja sama zdecyduję, co i jak chcę, robić. Najgorsze co może być, to nacisk i presja, jaka kładziona jest przez znajomych, czy rodzinę. Ale pamiętajcie, to wy decydujecie o swoich losach, nikt inny. "Stay on the track"-jedno z moich mott, które pomagają mi bardzo. :) Szczerze mówiąc, jestem pierwszą osobą, która będzie krzyczała- Trzymaj się marzeń!.:)) Ale się rozpisałam...zaczęło się od dzieciństwa, aż po marzenia. Cóż...pozdrawiam Was wszystkich ciepło :)
Dodam jeszcze kilka wczorajszych zabaw z kamerką:D





och, wow...lovely.

środa, 7 marca 2012

gonna.








Michalina wraca ze szkoły...zasiada przy komputerze, znajduję kamerkę...i wuala :D
Jak u mnie?-Jakoś jest...momentami myślę, że mam już zaplanowaną najbliższą przyszłość, ale zaraz potem...bum...nic nie ma. Ogólnie wiem, że wakacje będą bardzo ambitne, nie chcę wstawać o 12, monotonnie snuć się po domku, siadać przy komputerze...NIE,NIE! :D Aktywnie, z przyjaciółmi, wyciskać sto procent z każdego dnia :)). A może nawet wpadnie...spełnienie marzeń? :) Kto wie, kto wie...na pewno jestem świadoma, iż będę robić wielkie rzeczy- ach:))!! Uwaga zrobiłam porządek w ubraniach, mam na sprzedaż spooooro. Pewnie w następnym poście, cosik o nich napisze :))

piątek, 2 marca 2012

hejterki





zdjęcia robiła- Michalina Olszewska
modelki- Michalina A. i Julia L.
foreweeer jang
Jeju...wczorajszy dzień był niewiarygodny, dzisiejszy też się dobrze zapowiada :)))

wtorek, 14 lutego 2012

dziwny stan


nauka z polskiego- dzisiejsze plany, które już chyba ogarnęłam :)
Ale mam ostatnio huśtawkę w środku.
zdjęcia dzisiejszej :)
za dużo przepraszam, za mało dziękuję, za wiele oczekuję.

piątek, 10 lutego 2012

hejhejhej

Kończą się ferie...:( jakie to dobijające! No cóż...już dzisiaj było troszkę roboty, dwie godziny dodatkowego angola :), sprzątanie. Powoli robi się ambitnie...cierpliwość, kto mi kupi jej duuuuży pakiet?


Tymczasem was żegnam :), wiem notka bez konkretów, może dodam dziś drugą "mądrą"
Macie jeszcze moje wersy...i dzisiejsze zdjęcia:)







Patrzę pusto w ekran, czekam na reakcje
nie widzę, niczego co potwierdziłoby me racje.
Szukam słów, pomiędzy wersami,
nicość oplata mocno się słowami.
Kara to poczucie do ciebie uczucia, 
które mogłoby strącić wiele naszego wyczucia.
Nie chcę się bronić od tego co nastaję,
ale wolę zwolnić proces, który szalony się wydaję.
To wszystko chyba nabiera zbyt szybkiego tępa
serca mi skacze, zabraknie mi zaraz tętna.
Sączę jakiegoś kolorowego drinka i myślę,
że nie umiem żyć bez ciebie, niezła ze mnie debilka.
Wybacz, bo wiem, że popełniam błędy straszne,
igram z ogniem, problemów przybywa znacznie.
Nie wiem, jak sobie mnie wyobrażasz, 
ale nie jestem ideałem, dobrze, że mało się o mnie wypowiadasz.
Kochany, obudźmy się póki pora,
boję się, że już strzeliliśmy sobie kolejnego gola.

sobota, 4 lutego 2012

ferie

Siemanko:) Mijają mi ferie...dzień po dniu przybliża mnie do drastycznego spotkania z...dzwonkiem na lekcje,sprawdzianami, kartkówkami, nauczycielami. Ale cóż...jeszcze tydzień:) który trzeba należycie przeżyć. Ech, ostatnio stwierdziłam, że wolałabym tryb pracowity,coś robić , gdzieś ciągle wyjeżdżać, spotykać nowych ludzi...Rano wstawać i późno chodzić spać, choćby po to, żeby czuć się spełnionym. Bo teraz wygląda to strasznie gnuśnie: wstaje, ogarniam się, kąpiel, jedzenie, luzik z przyjaciółmi, spać. Oczywiście kocham to w jakiś sposób, ale wiem, że nie jestem do takiego czegoś stworzona :) Hahaha...za to jestem świadoma, że włączając tryb pracy, bardzo bym za tym tęskniła. To jest dziwna tematyka:)
W ferie poznałam kilka osób, które od dłuższego czasu znałam tylko wirtualnie, a teraz osobiście.UWIELBIAM TO! :) codziennie wybywam gdzieś wieczorkami -to do baru, to do koleżanki...:) 
Jak widzicie chodzę na zdjęcia, może będzie jeszcze druga sesja...:)
no nic :)
MIŁYCH FERII (dla tych którzy je mają), MIŁEGO WEEKENDU (dla tych którzy już/jeszcze są szkolnymi więźniami) :D 


czwartek, 2 lutego 2012

zdjęcia












KLIKNIJ, a się powiększy:)




Jestem strasznie zmęczona...napisze coś jutro :) obiecuję.
+zdjęcia z dzisiejszej zimowej sesji z Julą <serce>