czwartek, 26 stycznia 2012

to COŚ

Ech, miałam/mam przeczucie, że ten tydzień przyniesie coś niezwykłego...gdzie to jest? Moje przeczucia raczej mnie nie mylą (proszę, żeby to COŚ nadeszło) teraz zostaję mi tylko czekać...cierpliwość. Mam z nią duży problem, ale to przez ekscytacje, nadzieje i inne środki wybuchowe :) CZEKAM. 
U lekarza...tak jak myślałam, nie za fajnie. Jutro kolejne badania, prześwietlenia...:)
Sobota-rajd. Niedziela- wyjazd do Iławy! Ola, Karolina, Zuzia, Jula, Misia, rodzinka- me gusta <serce>
Ostatnio mam lekką głupawkę, moja mama jest przerażona xD Ostatnio w aptece zrobiłam jej mocną siarę...jestem...niewyżyta? Jakkolwiek to brzmi, ale tak się czuję...moi przyjaciele wiedzą jaka jestem xD więc pewnie rozumieją to. Zrobiłabym coś.


selenka pozdrawia...

6 komentarzy:

  1. głupawka to rzecz pozytywna. :P
    niedługo weekend znowu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam cały czas głupawkę i nie wiem z czego nawet :D
    Zapraszam na mojego bloga .

    OdpowiedzUsuń
  3. hej ciekawy nagłówek :D
    .
    http://www.ameliasienazywam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. oj oj Iława i od razu tysiąc miłych wspomnień. Co roku jestem tam na obozie tanecznym, aż mi się tak milutko zrobilo hehe ;) Wielkie Dzięki ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  5. obóz. zawsze ciepło się kojarzy,życzę udanego ;)

    OdpowiedzUsuń